Paraliż komunikacyjny Służewca

Posted on 1 CommentPosted in Poznaj Warszawę

Ulica Marynarska to idealny przykład tego, jak niedostosowana jest infrastruktura Służewca do jego obecnej zabudowy i charakteru. Na chwilę obecną w tzw. Mordorze pracuje ok. 100000 osób, które codziennie o podobnej porze jadą do pracy, a później z niej wracają.

Od maja 2016 trwa inwestycja, która ma na celu poprawienie płynności i bezpieczeństwa ruchu drogowego na terenie Służewca. Inwestycja miała zacząć się już wiosną 2009 roku i potrwać 2 lata.

Przebudowa jest ogromnym problemem dla mieszkańców i osób pracujących w tzw. Mordorze, gdzie znajduje się jedno z głównych skupisk biurowych w stolicy. Inwestycja obejmuje odcinek ul. Marynarskiej o długości 800 m od skrzyżowania z ul. Taśmową do skrzyżowania z ul. Rzymowskiego.

Projekt obejmuje budowę dwóch jezdni po trzy pasy ruchu w każdym kierunku, skrzyżowania z ul. Wynalazek i ul. Postępu, budowę przystanków autobusowych i tramwajowych wyposażonych w wiaty przystankowe, budowę obustronnych chodników i ścieżek rowerowych, budowę bezkolizyjnego przejścia dla pieszych w formie kładki, budowę nowego oświetlenia oraz przebudowę trasy tramwajowej, kanalizacji, ciepłociągu, przyłączy oraz linii energetycznych i teletechnicznych.

W ramach projektu zawarto szereg rozwiązań których celem jest ochrona środowiska naturalnego.

Wśród nich należy wymienić nową kanalizację deszczową, cichą nawierzchnię na jezdniach oraz wykonanie trawników oraz obsadzenie wolnych pasów terenu drzewami i krzewami.

Wszystkie te elementy mają za zadanie zmniejszenie hałasu wywołanego ruchem pojazdów, co zmniejszy jego uciążliwość.
Przebudowę przedłużyły się m.in. instalacje podziemne, których nie było w pierwotnym projekcie i które wymusiły zmiany w dokumentacji. Chodzi o ciepłociąg, który może zostać przeniesiony dopiero po zakończeniu sezonu grzewczego.

Wielu mieszkańców i pracowników Służewca zastanawia się, kiedy zostanie przywrócony ruch tramwajowy na ul. Marynarskiej. Niestety w tej sprawie nie ma jeszcze jednoznacznej odpowiedzi, ale według Agaty Choińskiej-Ostrowskiej, rzecznika prasowy Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych, termin realizacji inwestycji mija w lipcu 2018r.

Pierwsze 3 miesiące pracy w biurze nieruchomości

Posted on 1 CommentPosted in Praca w nieruchomościach

3 miesiące pracy w biurze nieruchomości to jest okres 90 dni – bardzo dużo czasu.

Każdy nowy rząd praktycznie po pierwszych stu dniach robi podsumowanie. Też się na to powinniśmy nastawić i do tego dążyć. Róbmy to zarówno dla siebie jak i dla osób zarządzających firmą. Jeśli przepracujemy dobrze ten okres biorąc do serca wskazówki odnośnie pierwszego tygodnia jak i pierwszego miesiąca to będzie dobrze.

Główny cel: Pierwsza transakcja sprzedaży na rynku wtórnym, bądź kilka wynajmów mieszkań.

Praca w biurze nieruchomości to głównie spotkania z ludźmi. Są to zarówno właściciele mieszkań jak i osoby zainteresowane ich nabyciem. Będąc aktywną i zorientowaną na cele osobą na spokojnie możemy do tego czasu mieć na koncie 100 spotkań. Jest to świetna baza do oceny co nam wychodzi, na jakim etapie i przy jakich działaniach mamy problemy a jakie sytuacje przychodzą nam z łatwością.

Po tym okresie powinniśmy także już swobodnie poruszać się w podstawowych zagadnieniach prawnych, oraz wiedzieć gdzie ich szukać w przypadku nietypowej problematyki.

Czym bardziej do serca na początku weźmiemy sobie nasze założenie i cele – tym skrupulatniej to wykonamy. Wtedy zdecydowanie łatwiej nam osiągnąć cel główny. Przynajmniej jedną transakcję.

Rozmowy telefoniczne – zmierz ile średnio czasu trwają rozmowy wychodzące oraz przychodzące i zmierz średni czas tych rozmów idealnych. Często bywa, że niektórzy rozmawiają za krótko i nie mają fajnego podkładu przed spotkaniem na żywo. Ostrożnie jednak w drugą stronę – bywa, że gaduły potrafią wszystko powiedzieć przez telefon i na spotkaniu się w zasadzie powtarzają przez co stają się nudni. Oczywiście jeśli komuś wyjdzie, że najlepsze efekty ma przy rozmowach trwających między 5 a 6:40 to nie znaczy, że musi to robić sztywno z zegarkiem przy kolejnych dialogach, ale warto wiedzieć ile czasu potrzebujemy, aby zaciekawić rozmówcę naszą wizją pomocy.

Spotkania na żywo – tutaj także bym mierzył czas. Chodzi o to, aby wiedzieć ile zajmuje nam pełna prezentacja naszych możliwości. Jest to pomocne i pomaga w zaplanowaniu kolejnych spotkań. Od naszej charyzmy zależy czy właściciel będzie chętny tyle czasu nam poświęcić. Kolejną czynnością, którą polecam początkującym agentom w biurze nieruchomości jest nagrywanie spotkań na dyktafon lub jeśli się uda na kamerę. Takie wizyty powinniśmy przeanalizować z szefem bądź osobą odpowiedzialną za szkolenia. Dzięki temu jesteśmy w stanie szybko dostać cenne uwagi pomocne w dalszym rozwoju i dojściu do perfekcji. Każdy, ale na serio każdy na początku nie widzi wielu problemów, które dzięki analizie osoby z doświadczeniem, można wyeliminować w przyszłości. Nikt nie lubi być obserwowany a tym bardziej oceniany, ale szef jest od tego, aby dawać cenne uwagi, oraz dbać o nasz rozwój – więc jakakolwiek niegrzeczna krytyka czy wyśmiewanie byłaby mocno nie na miejscu. Nawet absolutny mistrz – Kamil Stoch jest kamerowany przez trenerów przy każdym skoku zarówno treningowym jak i podczas zawodów. Za każdym razem te skoki są analizowane przez sztab i wyciągane są wnioski, które z kolei doprowadzają Kamila do kolejnych sukcesów.

Ocena sytuacji – po okresie 3 miesięcy nasze doświadczenie, oraz wiedza powinna nam pomóc w szybkiej ocenie sytuacji czy nieruchomość się sprzeda w aktualnym stanie i przy aktualnej cenie. Nie zbierajmy pokemonów tylko pozyskujmy nieruchomości, które jesteśmy w stanie sprzedać. Dzięki temu będziemy mieli opinię skutecznego pośrednika nieruchomości a co najważniejsze otrzymamy wynagrodzenie za naszą pracę. Podpisanie umowy jako cel sam w sobie powinien przejść do lamusa.

Co powinniśmy oczekiwać od biura nieruchomości w którym pracujemy?

Niezbędnych szkoleń, które będą pomocne w zaprezentowaniu wartości dodanej jaką firma oferuje klientowi. Czym mniej oferuje tym pewnie mniej informacji na takim szkoleniu jest przekazywane. Musimy dawać informacje zwrotne odnoście naszych oczekiwań – wtedy będzie łatwiej nas wyszkolić.

Pamiętajmy nasz zawód zajmuje się sprzedażą prawie najdroższych dóbr będących w wolnym obrocie rynkowym. Nie jest to praca dla każdego i rynek ma prawo oczekiwać od nas dużo. Jeśli damy ludziom dużo możemy za to oczekiwać dużo, jeśli nie dajemy prawie nic i zajmujemy się jedynie kopiowanie ogłoszeń bezpośrednich to nie dziwmy się, że jesteśmy w sposób różny oceniani przez rynek. Proszę mi uwierzyć, że rzetelni pośrednicy w biurze nieruchomości są dobrze oceniani przez ludzi, polecani innym i nie narzekają na brak transakcji.

Pierwszy miesiąc pracy w agencji nieruchomości

Posted on 1 CommentPosted in Praca w nieruchomościach

Po pierwszym miesiącu pracy, pośrednik powinien być już osobą samodzielną wymagającą jedynie pomocy w wyjątkowych sytuacjach, oraz trudnych przypadkach natury prawnej. Praca w nieruchomościach wymaga momentami umiejętności bardzo szerokich zarówno dla umysłów humanistycznych jak i ścisłych. Jak do tego dojść?

Jak najwięcej spotkań z klientami – nic nie uczy tak dobrze jak praktyka. Każda osoba jest inna, ale spotkania związane z nieruchomościami (szczególnie mieszkaniowymi) są w pewnym sensie spójne i dość powtarzalne. Warto robić wewnętrzne notatki, warto mierzyć czas spotkań i wyciągać wnioski. Obserwując siebie najwięcej się nauczymy. Sposób w jaki pracuje nasz kolega z biurka obok może być świetny, ale w naszym wykonaniu może to działać średnio. Dlatego warto podglądać, ale nie wszystkie działania powielać.

Czym więcej spotkań tym lepiej

I nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o duże pole badawcze. Chodzi o nawyki i pewną statystykę, która w pierwszym okresie jest bardzo istotną kwestią pomagającą w osiągnięciu celu. Szczególnie osoby nie mające dużego doświadczenia w sprzedaży bezpośredniej (nie chodzi tutaj o bycie sprzedawcą w dziale męskim sklepu zara) powinny jak najwięcej czasu poświęcić. Ponieważ mam charakter osoby, która się szybko nie zniechęca gdy ma jakiś cel to lubię na początku mieć najwięcej przeszkód i kłopotów, aby później było z górki. Nie każdy tak lubi. Na niektórych działa to zniechęcająco. Tym bardziej warto zacisnąć zęby w przypadku pierwotnych niepowodzeń.

Jakość, jakość, jakość

Pamiętaj, że w większości przypadków oferta, którą będziesz reprezentować będzie przypisana do Twojego nazwiska. Zastanów się czy chcesz, aby każdy lokal, który oglądasz był wizytówką Ciebie. Praca w nieruchomościach to budowanie marki, zdobywanie poleceń. Pamiętaj też, że Twoim celem jest transakcja końcowa. Umówienie spotkania, podpisanie umowy, zdobycie wyłączności to tylko półśrodki będące kolejnymi etapami w osiągnięciu celu. Jednak samym celem one nie są i nie ma sensu obiecywać złotych gór tylko po to, aby zdobyć wyłączność która nikogo nie zainteresuje. Za jakością też idzie prawda. Praca w agencji nieruchomości mocno opiera się na prawdzie. Kłamstwo ma krótkie nogi. Oczywiście można wykorzystywać różne techniki psychologiczne, ale trzymajmy się prawdy – nawet niewygodna w dłuższej perspektywie sama się obroni.

Konsekwencja

Właśnie na samym początku to jest istotne. Jeśli masz w planie szybko pozyskać 10 mieszkań. To to zrób jak najszybciej. Jeśli w międzyczasie dojdą niespodziewane rzeczy – to staraj się nie robić tego kosztem postanowienia. Jeśli umawiasz się z klientem, że wyślesz mu cotygodniowy raport – to zrób to dokładnie po tygodniu. Uchodzimy w niektórych kręgach za osoby niesłowne i nieterminowe. Czasami wynika to z nadmiaru pracy a czasami właśnie z braku konsekwencji. Ci którzy ją mają i są sumienni mają dużą szansę osiągnąć dużo w tej branży. Jeśli czujesz, że wysyłanie raportu co tydzień będzie dla Ciebie problemem pomimo że klient o to prosi. To lepiej powiedz, że raport co 20 dni będzie miał więcej danych i więcej z niego wyciągniemy i że tak wolisz pracować. Lepsze to niż mówienie to co klient chce usłyszeć i nie wykonywanie tego.

Pokora i jeszcze raz pokora

Oj nikt tego nie lubi. W pierwszym okresie naszej nowej pracy nie musimy się wysilać, aby zrobić wrażenie tym, że nasze zdanie jest najważniejsze i jedyne słuszne. Wyniki same nas obronią. Jeśli będziemy najważniejsi i najmądrzejsi a wyniki za nami nie będą stały to klienci oraz koleżanki z zespołu to wyczują i najnormalniej nie będą nas lubić.

Przepisy prawne i znajomość rynku

Tutaj cały czas trzeba się uczyć i dokształcać. Wielokrotnie byłem w sytuacji, gdzie przyjmując mieszkanie właściciel mnie zapytał. „Wie Pan co, siostra się rozwiodła i chce sprzedać działkę koło Bieszczad z pięknym kawałkiem lasu. Ile może za to wziąć i czy może zrobić tak, aby były mąż nic z tego nie miał?” lub „Mój kolega z pracy ma mieszkanie kupione na firmę i chciałby przepisać to w darowiźnie na syna, wie Pan jak to z podatkiem będzie wyglądało?”. Klienci myślą, że jesteśmy wszechwiedzący. Doradca ds nieruchomości, doradca inwestycyjny, doradca podatkowy oraz radca prawny w jednym. Trzeba się przygotować także na takie sytuacje. W pierwszym okresie pracy nie jesteśmy w stanie oraz nie musimy wszystkiego wiedzieć, ale trzeba z tego umiejętnie wybrnąć niekoniecznie odpowiadając coś co nam się wydaje. „Wie Pan co kolega miał podobny przypadek, zapytam go jak będę w biurze bo pewnie jest na bieżąco z aktualnymi przepisami”

Powodzenia

goesste nieruchomości

Praca w nieruchomościach – pierwszy tydzień pracy

Posted on 1 CommentPosted in Praca w nieruchomościach

Osoba, która dopiero zaczyna przygodę z nieruchomościami powinna w pierwszym okresie dużo obserwować i starać się jak najwięcej uczyć. Praca w nieruchomościach dla niektórych rozpoczyna się od nauki. Skończenie kierunkowych studiów lub posiadanie licencji jest na pewno dobrą bazą wiedzy, ale jest to najczęściej teoria z dużą dawką prawnych aspektów a jak wiadomo między teorią a praktyką jest dość duża przepaść.

Praca w nieruchomościach to w jakimś sensie sprzedaż.

W zależności od rodzaju nieruchomości oraz profilu firmy, aspekt sprzedażowy jest silniejszy bądź mniejszy, ale umiejętności sprzedażowe przydatne będą w tej branży zawsze. Początkujące osoby tego nie lubią i się często przed tym bronią bardzo silnie podkreślając inne umiejętności.

Jeśli agencja w której stawiasz pierwsze kroki składa się z zespołu przynajmniej kilkuosobowego to warto zorientować się kto ma w ostatnim czasie najlepsze wyniki i starać się naśladować pewne nawyki. Godziny wykonywania telefonów, pory dnia w których najczęściej odbywają się prezentacje. Pomoże to nam zorganizować sobie dzień w pracy. W pracy z nieruchomościami jest trochę podobnie jak z graniem na gitarze czy pływaniem. Jeśli na początku zautomatyzujemy pewne zachowania i nawyki to będzie nam później o wiele lepiej wszystko szło. Jeśli natomiast nabędziemy złe nawyki to podobnie jak ze złą techniką – ciężko się jej pozbyć i na nowo uczyć poprawnej.

CRM – większość firm pracuje na programach tego typu. To taka skarbnica naszych ofert. Moja opinia i podpowiedź jest taka, aby pisać tam jak najwięcej, także w zakładkach które są widoczne tylko dla nas. Włącznie z notatkami typu: „W mieszkaniu aktualnie mieszka ciocia z kotem, ale od maja kot będzie już u babci a ciocia miesiąc później się wyprowadzi” Naprawdę każda informacja może nam się przydać w najmniej przewidywanym momencie także dla celów logistycznych i po to takie programy właśnie są. Także pierwszy tydzień warto poświęcić w dużej mierze na obsłudze danego programu – tak, aby właśnie wskrzesić u siebie fajny, pomocny nawyk.

Praca, praca, praca.

Podsumowując pierwsze dni – należy się skoncentrować na pracy. Nie ma sensu iść na skróty. Każde drzewo najpierw puszcza głęboko korzenie, których nie widać. Następnie idzie w górę. Jeśli korzenie są za słabe to pierwszy wiatr przewali drzewo. Podobnie jest w tej branży. Jeśli ktoś nie będzie cierpliwy i nie włoży w to serca i zaangażowania, które pierwotnie nie przynosi wymiernych rezultatów w postaci transakcji – może się szybko zniechęcić i zrezygnować z tego zawodu.

Mordor

Mordor – Pierwsze warszawskie centrum biznesowe

Posted on 1 CommentPosted in Poznaj Warszawę

Warszawski Mordor, który jest przeklinany przez osoby tam pracujące, rozwija się w szybkim tempie i nic nie wskazuje na to, by miał zamiar zwolnić.

Na dawnych terenach Służewca Przemysłowego powstało wiele biurowców, co przyczyniło się do powstania największej dzielnicy biznesowej w Polsce. Okolica ta potocznie nazywana jest jako „Mordor na Domaniewskiej” Codziennie do pracy dojeżdżają tu tysiące osób, czego efektem są korki i zatłoczona komunikacja miejska, na co narzeka wielu pracowników tej okolicy.

Tereny gdzie aktualnie znajduje się Mordor zostały przyłączone do Warszawy w 1938 r., a po II wojnie światowej powstały tu tereny przemysłowe. Powstało około 60 inwestycji przemysłowych, niektóre z nich całkiem spore. Fabryka dźwigów Zremb, fabryka kondensatorów Elwa, fabryka półprzewodników Elwa, fabryka półprzewodników Tewa, zakłady elektroniczne Unitra Unima). Powstało także osiedle dla 26 tys. mieszkańców. Po upadku zakładów przemysłowych grunty zostały uwłaszczone i stały się atrakcyjne dla inwestorów ze względu na uzbrojenie terenów we wszystkie media oraz ceny niższe niż w centrum Warszawy. Nie ma drugiego miejsca w stolicy, które w tak krótkim czasie zmieniło funkcję i charakter trzykrotnie.

Pierwszy biurowiec, Curtis Plaza, powstał tu w 1992 r. przy ul. Wołoskiej 18. Nikt wtedy nie przypuszczał, że będzie to największy obszar biznesowy w Europie Środkowej. Biurowiec został zbudowany na zlecenie Zbigniewa Niemczyckiego dla jego firm oraz z powierzchniami do wynajęcia.

Niemczycki planował zakup terenów w sąsiedztwie Naukowo-Produkcyjnego Centrum Półprzewodników Unitra-CEMI, by zlecić tu budowę centrum handlowo-wystawienniczego. Wbrew jego planom po bankructwie Unitra-Cemi w 1994 r. tereny zostały kupione przez Grupę Kardan z Izraela. Zlecenie na projekt pierwszego biurowca przy Domaniewskiej, który otrzymał nazwę Galaxy, trafia do warszawskiej firmy JEMS Architekci. Do budynku wprowadziły się takie firmy jak Motorola oraz Sanofi.

Następną inwestycją, która zapoczątkowała aktualny Mordor był biurowiec Merkury, później był to Saturn przy Domaniewskiej oraz Orion, Sirius i Neptun, które stanęły wzdłuż ul. Postępu.

Po 2007 r. przy ul. Domaniweskiej powstał kompleks biurowy na światowym poziomie – Platinium Business Park. Inwestycja składa się z pięciu budynków, pomiędzy którymi jest jezioro otoczone zielenią i trawą.

Na chwilę obecną „Mordor” liczy ponad 70 biurowców oferujących przeszło milion metrów kw. biur. Do największych inwestycji oddanych po 2008 roku należą: Horizon Plaza, Konstruktorska Business Center, Marynarska 12, Marynarska Business Park, New City, Park Postępu, Postępu 14 i Trinity Park III. Obecnie na terenie Służewca Biznesowego powstają kolejne inwestycje. Największa z nich, D48, powstaje przy zbiegu ulic Domaniewskiej i Postępu.

Miejsca do życia

Pejzaż horyzontalny – wybór miejsca do życia

Posted on 1 CommentPosted in Styl życia

Pejzaż horyzontalny

horyzont różny niebanalny

człowiek jak stwórca nieobliczalny

 

Rosną budowle na ugorach

jest tylko jutro nie ma wczoraj

wiatr targa wiechy coraz to nowe

i coraz większa trwa budowa …

Piosenka Grzegorz Turnau, autor słów Wiesław Dymny

 

Byłam ostatnio na konferencji Eco-Miasto, która odbyła się w Warszawie w październiku Centrum Nauki Kopernik. Odbyłam bardzo miłe spotkanie z wiceministrem Markiem Haliniakiem, która pozwoliła mi optymistycznie spojrzeć w przyszłość. Opowiedział mi o tym, jak bardzo widzi potrzeby swoich dzieci i rówieśników. Okazał się człowiekiem bardzo otwartym na innowacyjne rozwiązania.

Tegoroczny Armagedon Drzew Polski podważył dobre relacje młodych pokoleń polaków ze starszymi pokoleniami. Decyzje ministerstwa stworzyły stan wojny międzypokoleniowej. Harwestery rozgniatające na miazgę ptasie gniazda z pisklętami i kopce mrówek spowodowały szok w ludziach, którzy widzą żywe istoty jako emanację Boskiej Harmonii. Ludzie wrażliwi mieli ochotę oddawać swoje młode życie za spokój saren i łosi, przywiązywali się do harwesterów narażając na srogie kary i cierpienie. Robili to dla wizji spokoju i zdrowia dla swoich dzieci i wnuków. Jak Powstańcy Warszawy, którzy ginęli dla wolności i stylu życia następnych pokoleń.

Nasze miejsca do życia

Na konferencji zobaczyłam szokującą mapę Warszawy, która pokazywała jak duży procent miasta Warszawy jest zabetonowany. Jest to efekt decyzji podejmowanych przez ludzi – zarówno deweloperów jak i mieszkańców Warszawy. Bo ten kto podejmuje decyzję o wydawaniu na coś dorobku swojego życia tworzy rzeczywistość. Bądźmy świadomi faktu że :

TAM GDZIE INWESTUJEMY NASZE PIENIĄDZE, TAM TWORZY SIĘ ŚWIAT.

Wizje świata i własnej przyszłości ludzi młodych,poniżej 35 roku życia są zupełnie niespójne z wizjami starszych pokoleń.

Te starsze, wychowane na powojennej odbudowie miast z czasu, gdy Ziemia była zniszczona II Wojną Światową, zmęczone latami biedy i bezdomności miały zapotrzebowanie na tworzenie schronienia przed burzą. Dla nich tworzenie bezpiecznych murów z gruzu i popiołu Warszawy było priorytetem. Celem życia było po prostu przetrwanie. Ludzie mieli dość grobów, gruzów i partyzantki. Lasy były pełne brzozowych krzyży. Ten czas minął. Z tego pokolenia wywodzi się obecny minister środowiska.

Następne pokolenia zajęły się budowaniem, robieniem kariery i pieniędzy. Lata 90-te były czasem dorobkiewiczów którzy zachłysnęli się możliwością posiadania pieniędzy i robienia z nich czegoś co wcześniej było niemożliwe. Fascynacja zabudowywaniem każdego kawałka ziemi była przemożna. Z tego pokolenia wywodzą się obecni deweloperzy, ci którzy kończyli studia i rozpoczynali biznes w latach 90 tych. To obecni 50-latkowie. To też pokolenie architektów z uprawnieniami, którzy są szefami pracowni i tworzą wizje naszej rzeczywistości. Nie łudźmy się, że w dużej pracowni architektonicznej 30-latek ma wiele do powiedzenia. Z reguły brak uprawnień zawodowych to też brak możliwości wpływu na wizje szefa pracowni.

Cel życia młodych pokoleń jest już zupełnie inny.

Przestają wierzyć w bezmierną władzę pieniędzy nad ich życiem. Tworzenie ich nie jest już dogmatem. Gdy przychodzą do mnie młode pary pragnące kupić mieszkanie lub działkę to dla nich priorytetem jest jednak krajobraz wokół miejsca do przyszłego życia. Przychodzą do mieszkań z miernikiem hałasu i wyglądają przez okna. Pytają o energooszczędne rozwiązania budynków. Szukają w pobliżu tras rowerowych i terenów wypoczynkowych. Cenią duże Drzewa i tereny rekreacyjne bardziej niż bliskość centrów handlowych. Nie widzą już swoich dzieci na zamkniętych podwórzach kamienic ani trzepakach blokowisk. Ich życie będzie inne niż życie rodziców. Szukają szczęścia harmonii i równowagi w krajobrazie.

Gdy w okolicy ktoś zaczyna budować autostradę to szybko podejmują decyzję wyprowadzki. Oni wiedzą jak zanieczyszczenie hałasem może wpłynąć na ich życie. Szukają enklaw zieleni w starych dzielnicach, ale preferują nowoczesne minimalistyczne rozwiązania. Mają potrzebę wyprowadzania się na obrzeża miast, a często marzą o samodzielnych osiedlach z dala od miast tworzonych z przyjaznych ludzi.

Każdy z naszych wyborów tworzy naszą rzeczywistość, naszą przyszłość.

Gdy kupujemy nieruchomość to wspieramy naszym wyborem konkretną wersję świata wokół nas. Wybierając miejsca do życia wśród parków, sadów, z ekologicznymi rozwiązaniami, wspieramy wizję architekta i styl następnych inwestycji dewelopera.

Gdy będziemy wybierać osiedle, na którym budynki są projektowane „na docisk”, „okno w okno” to inni wybiorą podobnie, opłacony dobrze architekt będzie projektował coraz ściślejszą zabudowę, a deweloper kupi następny teren pod swoją wizję. Gdy zainwestujemy w przestrzeń bardziej ekologiczną, otwartą, gdzie zapewniono dostęp do zieleni miejskiej, to obok nas zobaczymy ludzi podobnie myślących, szukających w życiu zdrowia, harmonii i spełnień w innych wartościach niż zarabianie pieniędzy. Takie miejsce do życia może stać się dla nas idealne.

Ważnym tematem konferencji był klimat i stan powietrza w mieście. Ilość chorób związanych z niską jakością powietrza miejskiego jest znacząca. Nie pamiętamy , że oddychanie to podstawowa funkcja naszego organizmu podtrzymująca życie. Cała ludzka skóra jest narządem oddychającym. Stan powietrza w miejscu gdzie żyjemy decyduje o naszym zdrowiu i dobrym samopoczuciu. A o stanie powietrza decyduje przede wszystkim ilość starych Drzew w okolicy. I nie zastąpią tego tysiące młodych nasadzeń drzewek z trzema listkami na czubku. Tylko Stare Drzewa mogą zadbać o dobrą jakość w wybranym miejscu do życia. A to my wybieramy. Nikt inny.

Wykłady na temat tworzenia ogrodów na dachach, zielonych ścian były bardzo interesujące. Jednak w mieście, które projektuje program komputerowy i dyrektywa o obniżaniu budynków do standardu średniej arytmetycznej wysokości z uwzględnieniem wszystkich kiosków dookoła tworzy absurdy.

Nie da się zrobić „zielonego dachu” tam gdzie nie ma wolności twórczej dla architektów.

Tam gdzie istnieje dyrektywa – równanie w dół – miasto musi zabetonować każdy skrawek terenu, zamiast dbać o każde istniejące Drzewo. Ścisłe centrum Warszawy staje się niestety zabetonowanym blokowiskiem. Dogmat władzy urbanistów ponad inwencją twórczą projektantów nie pozwala na „Krzywe Domki” jak w Pradze lub w Wiedniu.

A przecież jaki dom takie życie. Twórzmy więc świadomie rzeczywistość , inwestując mądrze nasze pieniądze. To MY, nikt inny, tworzymy rzeczywistość naszych miast i osiedli – naszego miejsca do życia.

 

 

 

 

Targ śniadaniowy na Żoliborzu

Targ śniadaniowy na Żoliborzu

Posted on 1 CommentPosted in Poznaj Warszawę

Czy byliście kiedyś na Targu śniadaniowym na Żoliborzu? Nie? Koniecznie musicie odwiedzić to miejsce !

To wyjątkowe miejsce jak i wyjątkowy jest Żoliborz. Targ funkcjonuje przez cały rok z tym, że w różnych miejscach. Zimą zawsze jest pod dachem. Jednak najwięcej uroku moim zdaniem ma wiadomo latem i złotą jesienią.

Na Targ traficie kierując się w okolice Placu Inwalidów a dokładniej w okolice skrzyżowania Al. Wojska Polskiego i ul. Śmiałej.

Co tam znajdziemy ?

Wszystko ! Wszystko czego można oczekiwać w sobotni poranek.

  1. Pyszne jedzenie. Do wyboru: na słono, słodko, azajatycko, rybnie, food trackowo, koktajlowo, vegańsko i wiele innych smaków, które trudno wymienić bo wybór jest naprawdę spory,

  1. Warsztaty kulinarne,

  1. Kramy z lokalnymi produktami, świeże pieczywo, miody, oliwy, sosy, naturalne lody i wiele innych,

  1. Miejsce zabaw dla dzieci, zapewniane przez organizatorów jak też plac zabaw zlokalizowany na końcu Alei Wojska Polskiego,

  1. Wyluzowanych ludzi, jedzących te wszystkie pyszności na swoich kocach piknikowych, czy też przy rozstawionych przez organizatorów stolikach,

Targ to już legenda. Na śniadanie przychodzą goście z USA, Francji, Norwegii, Niemiec i wielu innych krajów. Była tu japońska telewizja czy dziennikarze z Travel Channel. Dowiedziałam się też że „Financial Times” polecał Targ swoim czytelnikom będącym w stolicy Polski!

A jak już będziecie na Targu koniecznie pospacerujcie uliczkami Starego Żoliborza !

Niezmiennie zachwycam mnie klimat tu panujący, trochę tak jakbym przenosiła się do równoległej rzeczywistości. Niska zabudowa, zielone uliczki, cisza i spokój. Kto nie był w tamtych okolicach koniecznie musi zobaczyć uroczą zabudowę Placu Słonecznego, Park Fosa czy Ruiny Cytadeli.

Jak zarobić kupując mieszkania deweloperskie na cele inwestycyjne.

Posted on 1 CommentPosted in Jak kupić mieszkanie

Na rynku pierwotnym, szczególnie w większych miastach powstają co chwilę nowe, pojedyncze inwestycje oraz całe osiedla. Ładniejsze i nieco mniej ładne. Są takie, które pozwalają na zachowanie prywatności, inne zaś mają rozplanowany układ mieszkań tak, że można od sąsiada pożyczyć cukier przez okno 😉

Jakie zatem wybrać mieszkania deweloperskie na cele inwestycyjne?

Występuje kilka metod pozwalających na tym zarobić i wszystkie charakteryzuje ta sama prawidłowość: im szybciej tym lepiej.

Przedsprzedaż to coś na podobieństwo pierwszej emisji akcji – bierze w niej udział często określona liczba lokali i zaczyna się najczęściej jeszcze przed wbiciem pierwszej łopaty w ziemię. Dlaczego wtedy? Bo jest najtaniej i jest największy wybór ! Deweloper często kredytując budowę musi regulować pierwsze transze żeby móc dysponować kolejnymi kwotami. Aktualnie sytuacja idealna dla budujących jest wtedy, gdy sprzedadzą wszystkie lokale zanim skończą prace budowlane. Wobec powyższego muszą wynikać z tego tytułu profity.

Jak więc zarabiać ?

Kupując dziurę w ziemi – wykończ mieszkanie i sprzedaj.

Są osiedla gdzie w taki sposób inwestorzy zarabiali w ciągu 2 lat ponad 20% wartości i co najważniejsze szybka i sprawna sprzedaż mieszkania nie stanowiła dużego problemu. Sprawdź koniecznie co znajduje się na sąsiednich działkach i jakie są plany inwestycyjne. Dziś może tam być kwitnąca zielenią łąka zaś za dwa lata hałaśliwy plac budowy. Takie informacje można próbować uzyskać od planistów przestrzennych danej gminy, deweloperów którzy nabyli grunty i dopiero w przyszłości planują rozpocząć inwestycję oraz u dedykowanych fachowców z branży nieruchomości, którzy mają dostęp do tych informacji z racji wykonywanego zawodu.

Kupując dziurę w ziemi – wykończ i wynajmij.

Zdarzają się klienci, którzy na taki cel kupują całe klatki schodowe. W tym przypadku warto przy wykańczaniu nieco bardziej postawić na trwałość materiałów – mieszkanie z najemcą zużywa się szybciej, a kolejny remont po 2 latach powoduje niepotrzebny zastój. A co jeśli się nie znamy na remontach? Można skorzystać wtedy z profesjonalnych firm remontowych. Jakie są plusy? Mamy gwarancje zarówno na materiały jak i na robociznę – w przypadku najemców, gdzie usterki pojawiają się nagle i znikąd może to być przydatny atut.

Zysk przy wynajmie klasycznym nie jest wysoki, ale przychód przewyższa koszty kredytu i to właśnie najemca spłaca za nas kredyt. Korzystniej stosunek przychodów do kosztów wychodzi w przypadku wynajmu krótkoterminowego. Wymaga to jednak posiadania droższej nieruchomości oraz pochłania więcej czasu.  Jeśli nie inwestujemy w ścisłym centrum miasta to należy zwrócić uwagę by nie kupować w inwestycji gdzie 50% mieszkań zostało kupionych na ten cel. Najemca będzie miał wtedy ogromny wybór i może negocjować cenę i warunki najmu. Profesjonalny Doradca ds Nieruchomości działający w tym segmencie powinien dysponować taką wiedzą, gdyż klienci informują na jaki cel szukają mieszkań. Bardzo istotna jest również forma własności gruntu oraz miesięczne koszty administracyjne.

Kup dziurę w ziemi – sprzedaj miesiąc przed oddaniem inwestycji.

Najszybsza inwestycja działająca na zasadzie dźwigni finansowej. Działanie bardziej podobne do grania na forexie, ale przy niewielkiej inwestycji środków gotówki można na niej zarobić najwięcej. Są deweloperzy którzy oferują sprzedaż na warunkach 10/90, 20/80, co znaczy że sprzedają mieszkanie za 10% wartości a pozostałe 90% wartości klient spłaca na miesiąc przed oddaniem lokalu w ręce nabywcy. Aktualnie wiele inwestycji deweloperskich cieszy się popularnością dla tego systemu inwestowania w mieszkania deweloperskie a przeciętnemu Kowalskiemu pozostają mieszkania w tzw. „drugim obiegu”.

Jednym z najważniejszych czynników w tej branży jest lokalizacja. Istotne są również komunikacja, fajne otoczenie, jakość osiedla, infrastruktura a czasami i moda na daną dzielnicę.

Można skorzystać z doświadczenia agenta, który sprzedawał bądź wynajmował podobne mieszkania i jego znajomość materii jest dla nas bezcenna.

Za gotówkę czy na kredyt ? Wszelkie poradniki pisane przez doświadczonych inwestorów sugerują, żeby inwestować pieniądze banku. Jeśli kupujemy z myślą o szybkiej transakcji wtedy odsetki nie będą aż tak odczuwalne. A co jeśli nie mamy pieniędzy na wkład własny? Czasami można i tutaj jakoś zaradzić.

Skąd wiedzieć o promocyjnych finansowo inwestycjach? Można oczywiście codziennie odwiedzać dewelopera, ale wygląda to trochę jak promocje w hipermarkecie – nie są one znane z wyprzedzeniem. Pamiętajmy, że deweloper to nie biuro sprzedaży mieszkań na terenie budowy. Warto być w stałym kontakcie ze swoim Doradcą ds Nieruchomości specjalizującym się w ofertach rynku pierwotnego. Oni najczęściej dysponują kompletem informacji bezpośrednio od deweloperów i potrafią ocenić atrakcyjność danej oferty, a także pomóc w przeprowadzeniu transakcji.

Jak przy każdej inwestycji tak i w tym przypadku – najwięcej zarobią Ci, którzy będą pierwsi nawet gdy popełnią przy tym drobne błędy.

 

Napisz do nas i dowiedz się więcej na ten temat

 

 

Mieszkanie do wynajęcia Warszawa

Mieszkanie do wynajęcia Warszawa – jak dobrze wybrać i nie dać się oszukać.

Posted on 1 CommentPosted in Wynajem mieszkań

Okres wakacji, a szczególnie druga połowa to czas wzmożonych poszukiwań mieszkań do wynajęcia przez młodych ludzi w większych miastach. To szczyt okresu, kiedy mieszkania po poprzednikach są odświeżane dzięki czemu następcy wchodzą do pachnących jeszcze farbą lokali.

Jak dobrze wybrać?

Wakacje to okres kiedy nie ma w mieście większości studentów, a także duża grupa osób pracujących jest na wyjeździe. Ulice są zdecydowanie mniej zakorkowane, na osiedlach łatwiej o miejsce parkingowe. Osoby zmotoryzowane powinny przemyśleć czy tak też będzie w kolejnych miesiącach i czy nasza podróż do pracy autem nie będzie trwała 70minut w korku.

Jeśli jesteśmy wrażliwi na hałasy powinniśmy też zwrócić uwagę czy może nie ma za ścianą imprezujących studentów, a mieszkanie może wydawać się ciche tylko z pozoru.

Nowe mieszkanie – zostań pierwszym najemcą!

Bardzo przyjemna sytuacja spotyka nas kiedy mieszkanie do wynajęcia jest świeżo wykończone. W takim mieszkaniu bardzo miło się mieszka. Warto jednak mieć oczy otwarte na okoliczności które mogą nam troszkę ograniczyć te odczucia. Mianowicie nie wszyscy sąsiedzi w tym samym czasie wykańczali mieszkania i może się okazać że przez pierwsze kilka miesięcy w nowym M będą nam towarzyszyły odgłosy remontu.

Możemy się również spotkać z sytuacją kiedy to deweloper rozpoczyna kolejny etap inwestycji na działce obok i przez najbliższe kilka miesięcy będziemy oglądać za oknem dźwigi i betoniarki. Żeby ustrzec się przed takim zagrożeniem warto dopytać osoby zajmujące się rynkiem deweloperskim o projekty inwestycji przewidziane w najbliższej okolicy.

Okazja ! Nowe mieszkanie do wynajęcia w apartamentowcu na Powiślu, 3 pokoje 76m2 cena 1300zł/miesiąc.

I tu każdemu powinna się zapalić czerwona lampka. Jeden na sto takich przypadków bywa autentyczny i to tylko ze względu na sytuację losową wynajmującego.

Oczywiście każdy chce korzystać z okazji, tak mamy w naturze i takie oferty bardzo przyciągają uwagę szczególnie młodych, którzy chcieliby zamieszkać w świetnym standardzie za niewielkie pieniądze. Jeśli mamy zamiar korzystać z usług agencji, to pamiętajmy że biuro nieruchomości pobiera wynagrodzenie za udaną transakcję a nie za wskazanie kontaktu do właściciela. Właściciel po to podpisuje umowę z agentem nieruchomości aby ten profesjonalnie reprezentował jego ofertę wobec klientów. Wobec tego warto się zastanowić czy nie lepiej zlecić poszukiwania specjaliście zamiast wydawać kilkaset złotych na niepewne adresy atrakcyjnych mieszkań do wynajęcia.

Wynajmę mieszkanie od 1 sierpnia – bezpośrednio (agencjom zdecydowanie dziękuję)

Dla osób znających przepisy prawne oraz ustawy towarzyszące nie powinno być problemów z obsługą takiej transakcji jednak trzeba mieć praktyczne rozeznanie w tej kwestii i sam fakt, że na 3cim roku studiów miało się prawo cywilne zakończone piątką w indeksie jeszcze o niczym nie świadczy.

Jeśli właściciel zdecydowanie unika kontaktu z fachowcami z branży to albo ma coś na sumieniu albo złe wspomnienia. Pośrednicy nieruchomości coraz częściej pracują na zlecenie poszukujących i chętnie podejmują skuteczną współpracę bez zbędnego ponoszenia dodatkowych kosztów.

Najczęstszym zagrożeniem jakie może się pojawić jest sytuacja w której właściciel nie jest właścicielem, a jedynie najemcą podającym się za właściciela. Wystawia cenę mieszkania 100 zł poniżej rynkowej by nie budzić podejrzeń i przeprowadza casting na najemcę. Pobiera od nieświadomych najemców 2 tys. kaucji oraz 2 tys. pierwszego czynszu. Po podpisaniu umowy otrzymujemy jeden z 8 kompletów kluczy z informacją, że za 2 dni możemy się wprowadzać. Podczas przeprowadzki dowiadujemy się, że 9 osób właśnie wynajęło to samo mieszkanie, a ściganie osoby legitymującej się fałszywym dowodem jest bardzo trudne. Niestety w efekcie takich działań możemy być chwilowo bezdomni oraz bez pieniędzy na wynajęcie nawet pokoju.

Oczywiście doradcy ds. nieruchomości to także ludzie oni również mogą popełnić błędy. Najczęściej jednak uwagi pod ich adresem dotyczą nierzetelności. W przypadku problemów które spowodują szkody finansowe każde szanujące się biuro posiada polisę ubezpieczeniową na pokrycie tych roszczeń. Sprawdzajmy to.

Zobacz mieszkania do wynajęcia w Warszawie

 

Nowoczesny doradca ds. nieruchomości – dołącz do naszej orkiestry

Posted on 1 CommentPosted in Praca w nieruchomościach

Doradca ds. Nieruchomości – może to praca właśnie dla Ciebie?

GOESTE NIERUCHOMOŚCI TO:

  • Kilka tysięcy mieszkań od deweloperów
  • Liczna baza klientów poszukujących
  • Innowacyjna prezentacja ofert w technice 360 VR

Nasz zespół zajmuje się:

  • aktywnym pozyskiwaniem mieszkań do wynajmu oraz sprzedaży
  • weryfikacją ich stanu prawnego
  • doradztwem przy ustaleniu cen rynkowych
  • usługą home staging
  • tworzeniem dokumentacji fotograficznej
  • sprzedażą
  • aktywną promocją oraz pozyskiwaniem w kanałach social media
  • współpracą z deweloperami
  • kompletowaniem dokumentacji dla celów notarialnych

Idealnego kandydata na stanowisko doradca ds. nieruchomości cechuje:

  • wysoka kultura osobista
  • łatwość w nawiązywaniu kontaktów
  • zorientowanie na cele i samodyscyplina
  • umiejętności sprzedażowe
  • dobra organizacja pracy

Doświadczenie na stanowisku doradca ds. nieruchomości będzie dodatkowym atutem.

Oferujemy:

  • możliwość rozwoju i awansu w strukturach firmy
  • pracę w centrum Warszawy
  • wysokie wynagrodzenie prowizyjne
  • ciągły system szkoleń
  • indywidualne podejście do pracownika
  • dużą swobodę w działaniu
  • wsparcie zespołu
  • bardzo miłą i wesołą atmosferę w pracy

napisz coś o sobie: rekrutacja@goeste.pl