Pierwsze 3 miesiące pracy w biurze nieruchomości

Posted on Posted in Praca w nieruchomościach

3 miesiące pracy w biurze nieruchomości to jest okres 90 dni – bardzo dużo czasu.

Każdy nowy rząd praktycznie po pierwszych stu dniach robi podsumowanie. Też się na to powinniśmy nastawić i do tego dążyć. Róbmy to zarówno dla siebie jak i dla osób zarządzających firmą. Jeśli przepracujemy dobrze ten okres biorąc do serca wskazówki odnośnie pierwszego tygodnia jak i pierwszego miesiąca to będzie dobrze.

Główny cel: Pierwsza transakcja sprzedaży na rynku wtórnym, bądź kilka wynajmów mieszkań.

Praca w biurze nieruchomości to głównie spotkania z ludźmi. Są to zarówno właściciele mieszkań jak i osoby zainteresowane ich nabyciem. Będąc aktywną i zorientowaną na cele osobą na spokojnie możemy do tego czasu mieć na koncie 100 spotkań. Jest to świetna baza do oceny co nam wychodzi, na jakim etapie i przy jakich działaniach mamy problemy a jakie sytuacje przychodzą nam z łatwością.

Po tym okresie powinniśmy także już swobodnie poruszać się w podstawowych zagadnieniach prawnych, oraz wiedzieć gdzie ich szukać w przypadku nietypowej problematyki.

Czym bardziej do serca na początku weźmiemy sobie nasze założenie i cele – tym skrupulatniej to wykonamy. Wtedy zdecydowanie łatwiej nam osiągnąć cel główny. Przynajmniej jedną transakcję.

Rozmowy telefoniczne – zmierz ile średnio czasu trwają rozmowy wychodzące oraz przychodzące i zmierz średni czas tych rozmów idealnych. Często bywa, że niektórzy rozmawiają za krótko i nie mają fajnego podkładu przed spotkaniem na żywo. Ostrożnie jednak w drugą stronę – bywa, że gaduły potrafią wszystko powiedzieć przez telefon i na spotkaniu się w zasadzie powtarzają przez co stają się nudni. Oczywiście jeśli komuś wyjdzie, że najlepsze efekty ma przy rozmowach trwających między 5 a 6:40 to nie znaczy, że musi to robić sztywno z zegarkiem przy kolejnych dialogach, ale warto wiedzieć ile czasu potrzebujemy, aby zaciekawić rozmówcę naszą wizją pomocy.

Spotkania na żywo – tutaj także bym mierzył czas. Chodzi o to, aby wiedzieć ile zajmuje nam pełna prezentacja naszych możliwości. Jest to pomocne i pomaga w zaplanowaniu kolejnych spotkań. Od naszej charyzmy zależy czy właściciel będzie chętny tyle czasu nam poświęcić. Kolejną czynnością, którą polecam początkującym agentom w biurze nieruchomości jest nagrywanie spotkań na dyktafon lub jeśli się uda na kamerę. Takie wizyty powinniśmy przeanalizować z szefem bądź osobą odpowiedzialną za szkolenia. Dzięki temu jesteśmy w stanie szybko dostać cenne uwagi pomocne w dalszym rozwoju i dojściu do perfekcji. Każdy, ale na serio każdy na początku nie widzi wielu problemów, które dzięki analizie osoby z doświadczeniem, można wyeliminować w przyszłości. Nikt nie lubi być obserwowany a tym bardziej oceniany, ale szef jest od tego, aby dawać cenne uwagi, oraz dbać o nasz rozwój – więc jakakolwiek niegrzeczna krytyka czy wyśmiewanie byłaby mocno nie na miejscu. Nawet absolutny mistrz – Kamil Stoch jest kamerowany przez trenerów przy każdym skoku zarówno treningowym jak i podczas zawodów. Za każdym razem te skoki są analizowane przez sztab i wyciągane są wnioski, które z kolei doprowadzają Kamila do kolejnych sukcesów.

Ocena sytuacji – po okresie 3 miesięcy nasze doświadczenie, oraz wiedza powinna nam pomóc w szybkiej ocenie sytuacji czy nieruchomość się sprzeda w aktualnym stanie i przy aktualnej cenie. Nie zbierajmy pokemonów tylko pozyskujmy nieruchomości, które jesteśmy w stanie sprzedać. Dzięki temu będziemy mieli opinię skutecznego pośrednika nieruchomości a co najważniejsze otrzymamy wynagrodzenie za naszą pracę. Podpisanie umowy jako cel sam w sobie powinien przejść do lamusa.

Co powinniśmy oczekiwać od biura nieruchomości w którym pracujemy?

Niezbędnych szkoleń, które będą pomocne w zaprezentowaniu wartości dodanej jaką firma oferuje klientowi. Czym mniej oferuje tym pewnie mniej informacji na takim szkoleniu jest przekazywane. Musimy dawać informacje zwrotne odnoście naszych oczekiwań – wtedy będzie łatwiej nas wyszkolić.

Pamiętajmy nasz zawód zajmuje się sprzedażą prawie najdroższych dóbr będących w wolnym obrocie rynkowym. Nie jest to praca dla każdego i rynek ma prawo oczekiwać od nas dużo. Jeśli damy ludziom dużo możemy za to oczekiwać dużo, jeśli nie dajemy prawie nic i zajmujemy się jedynie kopiowanie ogłoszeń bezpośrednich to nie dziwmy się, że jesteśmy w sposób różny oceniani przez rynek. Proszę mi uwierzyć, że rzetelni pośrednicy w biurze nieruchomości są dobrze oceniani przez ludzi, polecani innym i nie narzekają na brak transakcji.

Michał Spodymek