Pierwszy miesiąc pracy w agencji nieruchomości

Posted on Posted in Praca w nieruchomościach

Po pierwszym miesiącu pracy, pośrednik powinien być już osobą samodzielną wymagającą jedynie pomocy w wyjątkowych sytuacjach, oraz trudnych przypadkach natury prawnej. Praca w nieruchomościach wymaga momentami umiejętności bardzo szerokich zarówno dla umysłów humanistycznych jak i ścisłych. Jak do tego dojść?

Jak najwięcej spotkań z klientami – nic nie uczy tak dobrze jak praktyka. Każda osoba jest inna, ale spotkania związane z nieruchomościami (szczególnie mieszkaniowymi) są w pewnym sensie spójne i dość powtarzalne. Warto robić wewnętrzne notatki, warto mierzyć czas spotkań i wyciągać wnioski. Obserwując siebie najwięcej się nauczymy. Sposób w jaki pracuje nasz kolega z biurka obok może być świetny, ale w naszym wykonaniu może to działać średnio. Dlatego warto podglądać, ale nie wszystkie działania powielać.

Czym więcej spotkań tym lepiej

I nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o duże pole badawcze. Chodzi o nawyki i pewną statystykę, która w pierwszym okresie jest bardzo istotną kwestią pomagającą w osiągnięciu celu. Szczególnie osoby nie mające dużego doświadczenia w sprzedaży bezpośredniej (nie chodzi tutaj o bycie sprzedawcą w dziale męskim sklepu zara) powinny jak najwięcej czasu poświęcić. Ponieważ mam charakter osoby, która się szybko nie zniechęca gdy ma jakiś cel to lubię na początku mieć najwięcej przeszkód i kłopotów, aby później było z górki. Nie każdy tak lubi. Na niektórych działa to zniechęcająco. Tym bardziej warto zacisnąć zęby w przypadku pierwotnych niepowodzeń.

Jakość, jakość, jakość

Pamiętaj, że w większości przypadków oferta, którą będziesz reprezentować będzie przypisana do Twojego nazwiska. Zastanów się czy chcesz, aby każdy lokal, który oglądasz był wizytówką Ciebie. Praca w nieruchomościach to budowanie marki, zdobywanie poleceń. Pamiętaj też, że Twoim celem jest transakcja końcowa. Umówienie spotkania, podpisanie umowy, zdobycie wyłączności to tylko półśrodki będące kolejnymi etapami w osiągnięciu celu. Jednak samym celem one nie są i nie ma sensu obiecywać złotych gór tylko po to, aby zdobyć wyłączność która nikogo nie zainteresuje. Za jakością też idzie prawda. Praca w agencji nieruchomości mocno opiera się na prawdzie. Kłamstwo ma krótkie nogi. Oczywiście można wykorzystywać różne techniki psychologiczne, ale trzymajmy się prawdy – nawet niewygodna w dłuższej perspektywie sama się obroni.

Konsekwencja

Właśnie na samym początku to jest istotne. Jeśli masz w planie szybko pozyskać 10 mieszkań. To to zrób jak najszybciej. Jeśli w międzyczasie dojdą niespodziewane rzeczy – to staraj się nie robić tego kosztem postanowienia. Jeśli umawiasz się z klientem, że wyślesz mu cotygodniowy raport – to zrób to dokładnie po tygodniu. Uchodzimy w niektórych kręgach za osoby niesłowne i nieterminowe. Czasami wynika to z nadmiaru pracy a czasami właśnie z braku konsekwencji. Ci którzy ją mają i są sumienni mają dużą szansę osiągnąć dużo w tej branży. Jeśli czujesz, że wysyłanie raportu co tydzień będzie dla Ciebie problemem pomimo że klient o to prosi. To lepiej powiedz, że raport co 20 dni będzie miał więcej danych i więcej z niego wyciągniemy i że tak wolisz pracować. Lepsze to niż mówienie to co klient chce usłyszeć i nie wykonywanie tego.

Pokora i jeszcze raz pokora

Oj nikt tego nie lubi. W pierwszym okresie naszej nowej pracy nie musimy się wysilać, aby zrobić wrażenie tym, że nasze zdanie jest najważniejsze i jedyne słuszne. Wyniki same nas obronią. Jeśli będziemy najważniejsi i najmądrzejsi a wyniki za nami nie będą stały to klienci oraz koleżanki z zespołu to wyczują i najnormalniej nie będą nas lubić.

Przepisy prawne i znajomość rynku

Tutaj cały czas trzeba się uczyć i dokształcać. Wielokrotnie byłem w sytuacji, gdzie przyjmując mieszkanie właściciel mnie zapytał. „Wie Pan co, siostra się rozwiodła i chce sprzedać działkę koło Bieszczad z pięknym kawałkiem lasu. Ile może za to wziąć i czy może zrobić tak, aby były mąż nic z tego nie miał?” lub „Mój kolega z pracy ma mieszkanie kupione na firmę i chciałby przepisać to w darowiźnie na syna, wie Pan jak to z podatkiem będzie wyglądało?”. Klienci myślą, że jesteśmy wszechwiedzący. Doradca ds nieruchomości, doradca inwestycyjny, doradca podatkowy oraz radca prawny w jednym. Trzeba się przygotować także na takie sytuacje. W pierwszym okresie pracy nie jesteśmy w stanie oraz nie musimy wszystkiego wiedzieć, ale trzeba z tego umiejętnie wybrnąć niekoniecznie odpowiadając coś co nam się wydaje. „Wie Pan co kolega miał podobny przypadek, zapytam go jak będę w biurze bo pewnie jest na bieżąco z aktualnymi przepisami”

Powodzenia

Michał Spodymek